II
Następnego dnia Hazel obudziła się z strasznym bólem głowy spowodowanym wczorajszymi koszmarami.
Po porannej toalecie zeszła na śniadanie,które przygotowywała jej Mama.
-Cześć kochanie,blado wyglądasz,dobrze się czujesz?
-Tak,po prostu nie wyspałam się.
- Może chcesz zostać ze mną w domu? Pojechałybyśmy na jakieś zakupy?
-Chętnie,ale muszę iść. Będę mieć później zaległości,które będzie mi ciężko nadrobić. Mamy dość trudny materiał w tym roku.
- Jak uważasz. Zrobiłam Twoje ulubione naleśniki.
-Pychota,wyglądają wyśmienicie. Kocham Cię.
- Ja Ciebie też Kochanie. Jedz szybciutko,bo spóźnisz się do szkoły.
Po śniadaniu Hazel pożegnała się z Mamą i udała się do szkoły. W drodze do szkoły dziewczyna przypomniała sobie wczorajszą sytuacje związaną z wiadomościami od nieznanego jej chłopaka. Zadawała sobie nurtujące ją pytania, kim jest tajemniczy chłopak i skąd zdobył jej numer. Jej myśli przerwała machająca do niej przyjaciółka,Roberta.
- Cześć Haz,wszystko w porządku?
- No tak.. dlaczego pytasz?
- Mizernie wyglądasz,martwię się..
- Nie umiałam zasnąć,śniły mi się różne dziwne rzeczy..to nic takiego. Chodźmy już do tej szkoły,bo się spóźnimy.
Lekcje minęły niewyobrażalnie szybko,lecz Hazel nie potrafiła się skupić na chociażby rozwiązywaniu zadań. Jej myśli były związane z Justinem. Po skończonych lekcjach postanowiła spędzić czas z Robertą. Zaprosiła przyjaciółkę do siebie na noc,aby obejrzeć film i powspominać stare,dobre czasy.Po godzinie dwudziestej zjawiła się Roberta z ogromną paczką popcornu. Dziewczyny włączyły film i zaczęły oglądać. W pewnej chwili Hazel usłyszała,że przyszedł jej SMS. Nadawcą był Justin.
Treść wiadomości:
J: Hej! :) Jak minął dzień? Z każdym dniem wyglądasz coraz piękniej:)
Dziewczyna nie wiedząc czemu uśmiechnęła się czytając tą wiadomość.
Jej zachowanie przyuważyła Roberta.
- Has,co Ty taki uśmieszek na Twarzy? Czyżby jakiś chłopak do Ciebie napisał? Czemu ja nic nie wiem?:(
- Oj to nic poważnego.. nie mówiłam Ci nic,bo nawet nie wiem kim On jest..
- Jak to ..nie wiesz?
- Po prostu..nie wiem. Byłam wczoraj w parku i dostałam wiadomość od Niego. Nie mam pojęcia kim on jest i skąd ma mój numer.. napisał mi,że nazywa się Justin i chodzi do Liceum obok.
- O matko! W końcu będziesz miała chłopaka! Mega się cieszę!
- czym Ty mówisz..nie będę mieć żadnego chłopaka.
- Jeszcze zobaczymy. Mogę na chwilę telefon?
- Po co Ci mój teleofon? Pewnie napiszesz coś do Niego głupiego..
- Nie.. proszę..mogę?
- No dobrze,proszę.
Roberta napisała SMS do Justina:
R: Hej:) Chciałabym w końcu wiedzieć z kim piszę..napisz mi coś o sobie,proszę.
J: Nie będę pisał. Chce Ci powiedzieć. Spotkajmy się. Co Ty na to?
R: Teraz?
J: Tak:)
R: No dobrze,gdzie proponujesz?
J: Park?
R: Dobrze,za 20 minut będę gotowa.
J: Okej, to do zobaczenia Hazel.
R: Do zobaczenia Justinie.
Roberta nie umiała ukryć tego,że jest dumna z siebie,z tego co wyświadczyła przyjaciółce,więc powiedziała Hazel o tym,co właśnie zrobiła.
- Roberta,czy Ty jesteś poważna? Czy może jednak nie? Jak Ty to sobie wyobrażasz? Ja nawet nie mam pewności,że on na prawdę chodzi do Liceum,równie dobrze może był 50-latkiem.. Nigdzie nie idę.
- IDZIESZ! Ubieraj się! Zaraz Cię pomaluje! Kto nie ryzykuje,nie piję szampana,kochana.
- Zabije Cię kiedyś,wiesz?
- Wiem,ale i tak mnie kochasz.
- Kocham,ale czasem jesteś nieznośna.
- Też Cię kocham mała.
Po 15 minutach Hazel była już naszykowana na spotkanie z tajemniczym Justinem. Roberta towarzyszyła przyjaciółce. Kiedy były na miejscu ujrzały,że na ławce siedzi chłopak w kapturze. Dziewczyny podeszły do Niego.. im oczom ukazał się.....
Kim był tajemniczy nieznajomy?
Tego dowiecie się w następnej części,pozdrawiam! :)
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńNie powiem, wciągnęło mnie <3
OdpowiedzUsuńDziękuje! ^^ <3
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawe muszę przyznać, ale zauważ, że wciąż powtarzasz słowo "szkoła". Od tego momentu: "Jedz szybciutko,bo spóźnisz się do szkoły. Po śniadaniu Hazel pożegnała się z Mamą i udała się do szkoły. W drodze do
OdpowiedzUsuńszkoły. Reszta jest bardzo wciągająca muszę przyznać.
Dziękuje,wezmę to pod uwagę w następnym poście. :)
OdpowiedzUsuńBardzo wciągające, serio! Nie mogę się doczekać następnej części :)
OdpowiedzUsuńDziękuje,to naprawdę daję mi motywacje! Pozdrawiam :* :)
UsuńOjej!Jakie emocje..Jesteś suką, że przerwałaś w takim momencie!Oczywiście żartuję hahah, uwielbiam cię!♥
OdpowiedzUsuńhahahah,przepraszam! :D :*
UsuńBardzo mi miło takie coś przeczytać,dziękuje bardzo! <3