Muzyka. ;)

niedziela, 27 września 2015

III

im oczom ukazał się..  szczupły,wysoki,bardzo przystojny brunet. Przypominał ideał chłopaka. Ciemna karnacja,brązowe oczy. Hazel nie potrafiła uwierzyć,że to właśnie On do niej napisał.Czuła,że śni, że to tylko piękny sen i zaraz się z Niego wybudzi,lecz jej myśli przerwała mocno poirytowana Roberta.

- Haz, ten idiota,który tutaj siedzi to mój brat,Justin. To wszystko wyjaśnia,skąd zdobył Twój numer. Musiałam kiedyś przypadkowo zostawić telefon i spisał numer.
Dziewczyna nawet nie zdążyła się przedstawić,ponieważ chłopak uciekł nie mówiąc ani słowa.
Roberta wprowadziła się w zeszłym miesiącu ,Hazel  nie była u Niej w domu,zawsze spotykały się u Haz. Nigdy nie opowiadała jej o swojej rodzinie,więc jakie ogromne było jej zdziwienie na wieść,że nieznajomy chłopak jest bratem jej najlepszej przyjaciółki. 
- Nigdy mi nie wspominałaś,że masz rodzeństwo..
- Nie było o czym opowiadać, mam tylko jednego brata,Justina. Jest straszny,nie chce abyś się z nim spotykała. Jego kolejka dziewczyn jest ogromna,prawdę mówiąc, co 2 dni do domu przyprowadza nową dziewczynę. Bawi się nimi. Nie chce abyś cierpiała przez Niego. 
- eh,wracajmy już do domu. Chcę o tym wszystkim zapomnieć.
- jasne,chodźmy..

Dziewczyny wracały do domu w zupełnej ciszy,nie zamieniły ze sobą ani słowa. Kiedy były już na miejscu Roberta poszła   wziąć prysznic. Hazel ciągle miała w głowie Justina,usilnie próbowała przestać o nim myśleć,lecz uczucie jakim go darzyła było zbyt duże. Na biurku leżał laptop,wzięła go do rąk i zalogowała się na portalu społecznościowym. Dostała zaproszenie do grona znajomych. Osobą,która wysłała jej zaproszenie był Justin. Nie zastanawiając się ani przez chwile,zaakceptowała go. 
Po chwili zorientowała się,że Roberta ma w  swoich znajomych Justina i może zobaczyć,że nawiązali znajomość. Źle się z tym czuła. Postanowiła,że nie będzie z nim pisała.  Do pokoju weszła Roberta.
- Haz,wszystko w porządku?
- Jasne,że tak.:) Idę się wykąpać. 
Kiedy dziewczyna wróciła do pokoju,Rob już spała. Nie chciała jej budzić,więc położyła się obok.
Już zamykała oczy,ale przerwał jej dźwięk przychodzącego SMSA.  Od Justina.
Treść wiadomości :
J: Przepraszam,że poszedłem bez słowa. Spanikowałem. Onieśmielasz mnie,Hazel.
H: To co teraz napisze będzie pewnie strasznie chamskie,ale muszę być z Tobą szczera.. Nie możemy już więcej ze sobą pisać,przepraszam.
J: Nie. .nie chce Ciebie stracić. Pewnie Roberta nagadała Ci głupot na mój temat.. nie słuchaj jej,nie znosimy siebie wzajemnie. Zrobiła to specjalnie.
H; Nie sądzę..nie zrobiłaby mi tego..
J: Nie znasz jej,nie wiesz do czego jest zdolna. Uwierz mi,proszę..
H; nie wiem,co mam o tym sądzić.
J: Spotkajmy się teraz! Przyjadę po Ciebie.
H: Jak to teraz? Jest już grubo po północy,mama mnie chyba zabije.
J:  Nie dowie się,obiecuje..
H:  Nie wierzę,że to robię..  okej,zgadzam się.
J:  Dziękuje,bardzo się ciesze,dobra dziewczynka z Ciebie dziewczynka :*
H: Dziewczynka? Zaraz się rozmyślę. 
J: Przepraszam,droczę się z Tobą,piękna :*
H: Bardzo śmieszne,lecę się ogarnąć.
Hazel nie wierzyła w to,że zgadza się na spotkanie z chłopakiem,którego widziała raz na oczy. Lecz serce podpowiadało jej co innego niż rozum. Zgodziła  się. 
Po około 10 minutach pod dom dziewczyny podjechał Justin. Dziewczyna po cichu  wyszła z domu. Chłopak wyszedł z samochodu i przytulił dziewczynę na przywitanie,po czym otworzył jej drzwi od samochodu.
Dziewczyna zobaczyła,że chłopak pali papierosy,ponieważ w samochodzie było czuć papierosy. 
-Palisz,prawda?
Okazyjnie,przeszkadza Ci to?
- Nie,jeśli lubisz siebie zatruwać,rób to dalej. Mnie nic do tego:)
- Jeśli chcesz,mogę przestać. Jedno słowo. 
- nie będę Tobie niczego zabraniała,Twoje wybory.
- Uparta jesteś,Hazel.
- Ups,ktoś musi.
-Zapomniałem Ci powiedzieć, ślicznie  wyglądasz.
-Dziękuje:)
Po upływie 40 minut dojechali w nieznane Hazel miejsce. Pojechali nad jezioro. Na dworze było chłodno. Dziewczyna trzęsła się z zimna. 
- Weź mają bluzę.
- Nie,wtedy Tobie będzie zimno.
- Nie,mnie nigdy nie jest zimno,uwierz. Weź i nie daj się prosić.
- No okej,dziękuje.
- Hazel,poczekasz chwilę? Muszę iść za potrzebą.  No chyba,że chcesz mi potowarzyszyć:)?
- Nie! Ja jednak podziękuje,poczekam tutaj:)
- Jak wolisz,zaraz wracam.
Minęło kilkanaście minut,a Justin nie przychodził. Hazel zaczynała się martwić. Napisała do Niego SMSA,dlaczego nie wraca. Jednak chłopak nie odpisał. Czuła,że coś się stało.. Postanowiła iść Go poszukać. Znajdowali się nad jeziorem w lesie. Las nocą jest przerażająco straszny. Każdy szelest liści przyprawiał dziewczynę o dreszcze. Chłopaka nigdzie nie było. Przerażanie z minuty na minutę było coraz większe.  W pewnej chwili Hazel zauważyła,że ktoś biegnie w jej stronę,to nie był Justin. Dziewczyna zaczęła uciekać,równocześnie wołając o pomoc... Nieznany jej mężczyzna był coraz to bliżej. Hazel zauważyła,że most przez który chciała przebiec jest zamknięty..Mężczyzna złapał ja. Czuła,że to już jej koniec,jednak.......

Ciag dalszy w następnej części. Jeśli spodobał Ci się post,skomentuj. Pozdrawiam! :)





7 komentarzy:

  1. O matko! Zawsze przerywasz w najlepszych momentach! Why? :'(

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaprosiłaś mnie do siebie, więc pomyślałam że wpadne ;)) Ogólnie opowiadanie bardzo mnie wciągneło, ale moim zdaniem troszeczke za szybko idziesz w przód ;) No bo ledwo poznała tego chłopaka i tak właściwie ledwo co zna to mu "zaufała" i pojechała z nim. Ale to twoje opowiadanie i mimo wszystko jestem ciekawa ciągu dalszego :)
    Weny życzę ;3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje,każda uwaga jest dla mnie ważna.:)
      Dziękuje ;)

      Usuń
  3. Ogólnie opowiadanie i pomysł jest świetny. Ciekawie piszesz. Ale chciałabym Ci zwrócić uwagę na taki jeden mały błąd. Piszesz czasem "Go" "Jej" z dużych liter. Wielką literą pisze się tylko "tobie", "cię", "twoje" itp ale tylko w listach lub ważnych pismach (czasem też "jego" jeżeli piszemy np o Bogu). A i myślę, że byłoby lepiej gdyby na końcu nie było tego "jednak". Po prostu całość byłaby bardziej ... tajemnicza?
    Pozdrawiam i czekam na kolejne części :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie mam uwag, za bardzo to kocham aby wyłapywać błędy xd
    Naprawdę świetny rozdział, nie mogę się doczekać kolejnego!
    Buziaki ! ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawy pomysł na opowiadanie, też lubię pisać i mam bloga gdzie piszę ale od dawno tam rozdziału nie było.

    little-jay999.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń